Dzieci z Bullerbyn - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
„Zaledwie przelazłyśmy przez pierwszy płot, zaczęło się. Lasse, Bossę i Olle przeleźli też za nami tylko po to, żeby się z nami drażnić i pobudzać nas do śmiechu.
- Nie właź w krowie placki! - powiedział Lasse do Anny.
- Tu na pewno nie ma krowich plac... - powiedziała Anna, która nagle przypomniała sobie, że nie wolno rozmawiać. Wtedy Britta, Anna i ja zaczęłyśmy chichotać. A chłopcy się śmieli.
- Nie chichoczcie - ostrzegł Lasse. - Pamiętajcie, że nie wolno wam się śmiać. Wówczas zaczęłyśmy jeszcze bardziej chichotać. Chłopcy biegli za nami przez cały czas i ciągnęli nas za włosy albo szczypali nas w ramiona, żebyśmy się śmiały. Nie mogłyśmy ich odpędzić, bo nie wolno nam było mówić”.


W końcu, po wielu trudach, dziewczynki pokonały dziewiąty płot, wściekłe na chłopców za zepsucie wróżby. Lisa położyła sobie pod poduszkę zebrane kwiaty, jednak w nocy nie przyśniło się jej nic a nic: „- Jestem pewna, że tylko dlatego, że ci głupi chłopcy pobudzali nas do śmiechu. A za Ollego i tak wyjdę za mąż, i już!”.

,,Wiśniowa Spółdzielnia”

W Bullerbyn rosło bardzo dużo drzew wiśniowych, jedno z pysznymi gruszkami i dwa, na których rosły smaczne, małe, żółte śliweczki. Pod oknem dziadziusia rosła z kolei ogromna czereśnia, której gałęzie zwisały niemal do samej ziemi. Co roku dzieci bolały brzuchy, gdy przychodziła pora czereśni – jedli je bez opamiętania. Potem przychodził czas na śliwki.

Jednego lata było tyle wiśni, że dzieci nie mogły ich zjeść wszystkich, chociaż wszyscy się starali. Lasse chciał ususzyć sobie trochę owoców według przepisu mamy, więc nasypał ich pełną blachę i włożył do pieca. Niestety, potem poszedł kąpać się i zapomniał o owocach. Gdy zajrzał później do pieca, było tam tylko trochę czarnych, małych pestek.

Czytając dziadziusiowi gazetę, bohaterowie natknęli się na informację, iż w Sztokholmie litr wiśni kosztował dwie korony. Lasse i reszta próbowali obliczyć, ile by zarobili, gdyby ich drzewa właśnie tam rosły: „Wyszło tak okropnie dużo, że Lasse aż zbladł, gdy o tym pomyślał”.

Chłopiec rozmyślał przez całą noc i następnego dnia oznajmił, iż otwiera sklep z wiśniami na dole przy ruchliwej szosie, która była po drugiej stronie Wielkiej Wsi. Brat i siostra podchwycili ten pomysł i we trójkę założyli spółdzielnię, nazywając ją „Wiśniową Spółdzielnią". Britta, Anna i Olle przyłączyli się także, chociaż nie mieli własnych drzew wiśniowych. Pomagali zrywać owoce.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 - 


  Dowiedz się więcej
1  Plan wydarzeń „Dzieci z Bullerbyn”
2  Zabawy dzieci z Bullerbyn
3  Charakterystyka mieszkańców Bullerbyn



Komentarze
artykuł / utwór: Dzieci z Bullerbyn - streszczenie




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: